103

mediach po porwaniu Justina była także niezła w zbieraniu funduszy
Gdy dotarli z powrotem do domku, Milla powłóczyła nogami ze
- Niezły pomysł - powiedział Gallagher po dłuższej chwili. -
uporowi, nauczył się zmieniania pieluch i wszystkich innych tajników
najlepszym porządku, nawet policja nie miała się do czego przyczepić.
sobie do lewej ręki, a prawą wskazał kierunek. Ruszyli w stronę
Półtora kilometra dzieliło ich być może od samochodu w linii
- Wiesz, kto to mógł być? - spytała Debra.
szukania zaginionych i porwanych dzieci. Policja była często
umiała jednak ułożyć fakty w jasną i logiczną całość; między innymi

an43
tego samego koloru co u Milli, falowały fantazyjnie i delikatnie -
małego, było nie lada zadaniem. Z logicznego punktu widzenia

biologicznych rodzicach. Nie mogłaby ich obwiniać za taki krok, ale

rzęsy. Jej sięgające prawie do ramion włosy były burzą
sięgający połowy pleców, jego krótka broda wyglądała jednak na
głaszcząc ją po twarzy - Nie ma nic złego w cieszeniu się szczęściem.
zbyt wiele problemów do rozwiązania.
Wcześniej prawdopodobnie ostrzegła go Lola albo kumple z
w El Paso. Kolejny kawałek układanki wylądował na miejscu.
podejrzenie.
w stronę pokoju, skąd dochodziły coraz głośniejsze krzyki.
Milla doszła do wniosku, że jest mało prawdopodobne, by zaszła
sobie rady. Pojechałbyś ze mną? Wiem, że to brzmi dziwacznie, ale
rejestr dzieci. Nie chcę, żebyście wierzyli mi na słowo. Mam ze sobą
potrzebowała tak wielkich pieniędzy, by zatroszczyć się o swoje
bez przyjaźni?
miliona ludzi, Diazowi odnalezienie Milli nie sprawiło zapewne
karteczka: „Pojechałem po jedzenie".

©2019 www.ten-wladza.skoczow.pl - Split Template by One Page Love